Jak uczyć dziecko zasad? Kontrakt domowy narzędziem wychowawczym.

« wróć

Kontrakt wychowawczy jest odpowiedzią na wiele problemów i zdecydowanie służy budowaniu relacji rodzic- dziecko. Jego wprowadzenie jest proste, a stosowanie wymaga konsekwencji. Badania rodzin, którym przedstawiono tę metodę pokazują, że 90 % rodzin, które zastosowały kontrakt w domu zauważyło, że skutecznie spełniał on założone zadania.  W książce pt Umówmy się- Jill C. Dardig i William L. Heward poznajemy historię rodziny, z której czlonkami może utożsamiać się większość z nas. Rodzice, za namową najstarszej córki zorganizowali naradę rodzinną, w czasie której przede wszystkim rozmawiali. Dzięki tym rozmowom i listom spraw, które sprawiają domownikom przyjemność oraz wypisanymi obowiązkami rodzina mogła wspólnie ustalić warunki ich realizacji. To nie tylko wymyślona opowieść. Spełniając założenia kontraktu, każdy z nas może wprowadzić go w swoje życie tak, by stał się motywacją do działania. Ustalenie odpowiedniego kontraktu zakłada po pierwsze zorganizowanie narady rodzinnej, w czasie której omawia się dotychczasowe obowiązki, zapisuje te, które możemy jeszcze wypełniać oraz atrakcyjne formy motywacji (np. wspólnie spędzony czas, możliwość obejrzenia bajki, gra w kręgle, wyjście na pizzę). Napisanie kontraktu wymaga zastosowania kilku zasad. Przede wszystkim powinien być estetyczny- w końcu to poważna sprawa! Umowa powinna zawierać konkretne informacje, zadanie i nagrodę- kto, co robi, kiedy, jak. Szczególnie określenie „jak” powinno być realne. Na przykład – Julka (kto) Pomaga przygotowywać kolację (co) od pn-pt do g.18.00 (kiedy) Mama lub tata zostawią listę co przygotować (jak). Każdy kontrakt musi być zakończony datą i podpisem osób, które je zawierają. Oczywiście na końcu nie może zabraknąć pieczątki, którą stworzy jeden z członków rodziny. Dzięki temu umowa nabiera jeszcze bardziej poważnego wyglądu, a co za tym idzie, jest poważniej traktowana. Warto pamiętać o tym, że jeśli podpisana umowa ma w sobie jakieś błędy, należy napisać ją od nowa, a nie trzymać się tego, co zostało raz już napisane. Lepiej znów zrobić naradę i poprawić dokument, niż ślepo się trzymać poprzedniego. Należy też pamiętać, że kontrakt nie ma być formą szantażu „jeśli nie zrobisz … nie dostaniesz … ”. To rodzaj pozytywnej motywacji i lepiej zastosować komunikat „ pamiętaj, że czeka Cię wspólne wyjście, jeśli posprzątasz”. Pamiętajmy też, że nikt nie jest idealny i, że warto zaznaczyć granice błędu np. „raz w tygodniu Julce może się zdarzyć, że nieładnie odezwie się do brata”. Każde nasze zachowanie zanim stanie się nawykiem wymaga przepracowania, dlatego dajmy szansę sobie i dzieciom na popełnienie błędu i zaznaczmy to w kontrakcie, nie zakładając, że ktoś ten margines błędu będzie świadomie wykorzystywał. Umowy warto stosować tam, gdzie nie widać postępów. Jeśli domownik wykonuje stale swój obowiązek warto motywować go po prostu pochwałą. Podkreślajcie, że nie będziecie stosować kontraktu w stosunku do każdego z zachowań dziecka. Po zastosowaniu tej metody często zdarza się ,że dziecko wypełnia warunki przez kilka miesięcy lub tygodni, po czym samo stwierdza, że już go nie potrzebuje. Najważniejsza zasadą wprowadzenia kontraktu w domu jest to, że nie TRZEBA jej podpisać. Jeśli ktoś nie zgadza się an jej warunki to dzięki rozmowie należy ją modyfikować.

 

Roma Zabłuda, od 3 lat nauczyciel wychowania przedszkolnego w Przedszkolu Żywioły, wicedyrektor ds dydaktycznych w tymże przedszkolu oraz Szkole Kompas, animator czasu wolnego,była harcerka od niedawna żona.


Partnerzy