Słonie, meduzy i żółwie – znaczenie więzi dla prawidłowego rozwoju dziecka

« wróć

Wszyscy od kołyski, aż po grób, czujemy się najszczęśliwsi wówczas, gdy nasze życie układa się w serię dłuższych lub krótszych wycieczek, na które wyruszamy z bezpiecznej bazy, jaką stanowią nasi opiekunowie (John Bowlby).

 

Naturalnym pragnieniem człowieka, bez względu na wiek, wykształcenie czy status społeczny, jest bycie kochanym i ważnym dla osób, które uznajemy za bliskie. Chcemy czuć się szczęśliwi, realizować swoje marzenia, wierzyć we własne możliwości. Ogromną rolę w tym, jak będzie wyglądało nasze dzieciństwo i dorosłe życie, mają pierwsze trzy lata naszego życia. Jest to kluczowy okres dla kształtowania się relacji przywiązaniowej, czyli długotrwałego, silnego, emocjonalnego i społecznego związku z konkretną – znaczącą dla nas – osobą. Jakość relacji, która we wczesnym dzieciństwie nawiąże się między nami a  najbliższymi opiekunami (najczęściej rodzicami), jest jednym z najistotniejszych fundamentów, na którym każdy z nas buduje obraz samego siebie, przekonania dotyczące innych ludzi oraz wyobrażenia odnoszące się do otaczającego świata.

Za ojca teorii przywiązania uznaje się Johna Bowlby’ego. Podkreślał on, że pojawiająca się więź dziecka z rodzicem spełnia istotne funkcje biologiczne, psychologiczne, poznawcze, społeczne, a nawet duchowe; utrzymywanie bliskości z opiekunem zwiększa szansę na przeżycie, daje poczucie bezpieczeństwa, zapewnia emocjonalne wsparcie w trudnych chwilach, dodaje odwagi do nabywania nowych doświadczeń, wpływa na kształtowanie przeświadczenia o własnej skuteczności, determinuje postawy wobec świata i innych ludzi. John Bowlby zwrócił uwagę na fakt, że przychodząc na świat, dziecko wyposażone jest w wiele umiejętności służących uzyskaniu i utrzymaniu bliskości z opiekunem. Każdy maluch ma zdolność wysyłania sygnałów przywiązaniowych za pomocą płaczu, uśmiechu, wokalizacji, podążania za rodzicem, przywierania do jego ciała. Zadaniem opiekuna jest nie tylko dostrzeżenie szczególnych komunikatów wysyłanych przez dziecko, ale również właściwe ich odczytanie i szybkie, adekwatne zareagowanie. Postawa opiekuna wobec potrzeb zgłaszanych przez dziecko, przejawiająca się w sposobie sprawowania opieki, będzie determinować tworzenie się bezpiecznego lub pozabezpieczanego stylu przywiązania. Dzieci, które doświadczają czułej, przewidywalnej, zgodnej z ich potrzebami opieki, kształtują w sobie bezpieczny styl przywiązania, gwarantujący równowagę emocjonalną i poczucie bezpieczeństwa. Nabierają wówczas przekonania, że inni ludzie są dostępni i życzliwi, świat jest wart poznania, one same zaś są pewne własnej wartości i gotowe do rozwijania swojego potencjału. Można je porównać do świadomych swojej wielkości i siły słoni, które aby uniknąć niebezpieczeństwa, nie muszą się kamuflować bądź udawać, że są kimś innym. Ukształtowanie się pozabezpieczanego wzorca przywiązania – ambiwalentnego (który można skojarzyć z niepewną, pozbawioną określonego kształtu meduzą) lub unikającego (dającego się porównać do żółwia, który za sprawą swojej skorupki wydaje się być odporny na zranienia, ale pozbawiony jej okazuje się być bardzo delikatny) – skutkuje u dzieci poczuciem niepewności, lękiem w sytuacji oddzielenia od opiekuna lub brakiem zaufania do niego, tendencją do unikania bliskości, doświadczania bezsilności i strachu przed otaczającą rzeczywistością.

Rodzic, który pragnie wychować szczęśliwe, potrafiące kochać i przyjmować miłość innych dziecko, do samego początku jego życia powinien w szczególny sposób dbać o jakość spędzanego z nim czasu. Aby dziecko mogło uwierzyć, że jest ważne, musi przede wszystkim przekonać się o tym w relacji z rodzicem. Żadna zabawka nigdy nie będzie w stanie zastąpić bliskości i czułości mamy i taty. Każdy człowiek od pierwszego dnia swojego życia potrzebuje pewności, że jest wart miłości ze względu na sam fakt swojego istnienia; tylko wówczas, gdy tego doświadczy, będzie potrafił w przyszłości obdarzać innych tym, co w nim najcenniejsze.

 

 

Aleksandra Pawłowska: magister psychologii oraz filologii polskiej. Od 2012 roku pracownik Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego. Od 2013 roku pracuje ze studentami Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, prowadząc zajęcia m.in. z psychologii wychowawczej, psychologii kreatywności, technik pamięciowych oraz lektorat języka polskiego jako obcego. Ukończyła studia podyplomowe w zakresie psychologii śledczej w praktyce w Uniwersytecie SWPS w Warszawie oraz liczne kursy i szkolenia.

 


Partnerzy